Intensywny aromat przypraw i delikatna struktura warzyw wzbogacone o przyjemne krągłości sycącej cieciorki- to moje curry. Kto lubi może podać z ryżem. Jaśminowym najlepiej. Porcja na 2 i pół osoby.
Temat bigosu jest aktulany caly rok, ale w okolicy świąt Bożega Narodzenia nabiera specjalnego znaczenia. Tu wersja dla tych, którzy zastanawiają się czy można go zjeść z godnością, bez krzywdzenia zwierząt, które mogły by nam w Wigilię nagadać.
Przepis narodził się nieoczekiwanie z kompilacji kilku zachcianek. Miało być ze szpinakiem (bo żelazo), na cieście francuskim (bo szybko) i z ricottą (bo dozwolona dla grupy krwi A). Efekt? PYCHA!!!
Kiedy mam ochotę na coś chrupiącego, wyrazistego w smaku, niekoniecznie w piątek, przed oczami duszy stają mi placki ziemniaczane. Tutaj pięcioprzemianowa wariacja ogólnowarzywna.
Zawsze bałam się tart, tzn. ich przyrządzania, nie jedzenia- w tym nigdy nie miałam kłopotu. Nie posiadam fasolki ceramicznej, ani nawet prawdziwej (w takiej ilości). Ale oto przykład, że temat oswojony już nie taki straszny :)